10 powodów, dlaczego nie nauczysz się mówić po angielsku! Cz.1

Jeśli chcesz nauczyć się mówić po angielsku, a Twoja nauka trwa już stosunkowo długo, albo uczysz się już latami i dalej tkwisz na niezadowalającym poziomie, to znaczy, że popełniasz jeden z błędów, o których napisałem. Obserwując osoby, które uczyły się języka i doszły do płynności językowej jak również osoby, które dochodzą do tego momentu latami lub w ogóle…doszedłem do wniosku, że mają zwykle kilka problemów na raz. Dlatego postanowiłem opisać te problemy, no i tak powstał wpis 10 powodów, dlaczego nie nauczysz się mówić po angielsku. Dzisiaj zapraszam na część pierwszą i pierwsze 5 powodów!

Dlaczego nie nauczysz się mówić po angielsku ? Nie rozmawiasz po angielsku na co dzień.

By nauczyć się mówić musisz mówić, najlepiej 1-2 godziny w tygodniu być mieć sensowne wyniki, które zauważysz. Z kim możesz rozmawiać? Może to być kolega z pracy, koleżanka zza granicy, czy ktokolwiek inny. Zauważyłem, że osoby, które bardzo szybko dochodzą do poziomów komunikatywnych, rozmawiają na co dzień (w pracy lub podczas prywatnych podróży) i do tego mają konwersacje z lektorem. Wykorzystują zdobytą wiedzę w praktyce. To czego się nauczyli wdrażają w życie. Dlatego osoby, które mówią na co dzień po angielsku, nie mają blokady, czy obaw, nie stresują się (więcej o blokadzie, jej przyczynach i sposobach na jej pozbycie poczytasz tutaj). Czasami brakuje im gramatyki, czy słownictwa, ale widać, że mają efekty. Praktyka czyni mistrza.

Rachunek sumienia – Ile w zeszłym miesiącu rozmawiałeś w języku obcym? Ile godzin?

Dlaczego nie nauczysz się mówić po angielsku ? Nie masz lekcji z nauczycielem, konwersacji.

Napisałem ‘konwersacji’, ponieważ można mieć lekcje, ale nic podczas nich nie mówić, tylko przerabiać gramatykę, czy wypełniać kserówki, czy robić inne rzeczy, które dzieją się podczas standardowej lekcji języka angielskiego (stara metoda). Chodzi o to, by mieć konwersacje z lektorem, ponieważ to właśnie on cię skoryguje, poprawi, da użyteczne słownictwo w kontekście. Będzie też wiedział, czy dana fraza pasuje do kontekstu, czy też nie, czy może lepiej użyć innej, bo ta akurat nie pasuje do konkretnego kontekstu.

Czemu nie masz takich lekcji?

Nie masz, bo myślisz, że nie potrzebujesz i nauczysz się sam..

Czytając książki, oglądając filmy na Netflixie, ucząc się słownictwa z aplikacji, czy oglądając kanały na YouTube odnośnie nauki języka angielskiego (gdybyś chciał dowiedzieć się, które polecamy rzuć okiem tutaj). Ta droga wydaje się sensowna dla większości ludzi, ale jest błędna. W ten sposób nauczysz się rozumieć innych, ale nie nauczysz się mówić (pisałem o tym w tym artykule). Będziesz sporo rozumiał, ale przy mówieniu odczujesz stres, będzie brakowało Ci słów, pojawi się strach, blokada, z uwagi na brak praktyki mówienia. Pamiętaj też, że samouki popełniają błędy. Trafiają do nas i często okazuje się, że przez wiele lat popełniają te same, podstawowe błędy, ponieważ nie miał ich kto poprawić. To jest wynik własnej nauki, która bardzo często trwa długo.

Nie stać Cię na to bądź szkoda Ci pieniędzy na spotkania z lektorem….

i jest to niestety błędne koło. Nie chcesz zainwestować w umiejętność mówienia, przez co obok nosa przechodzi Ci lepiej płatna praca, co za tym idzie nie zarabiasz więcej, tkwisz w tym samym miejscu. Nie aplikujesz na inne stanowiska (lepiej płatne), bo  obawiasz się, że i tak nie otrzymasz pracy. A gdy już zaaplikujesz, to podczas rozmowy kwalifikacyjnej zestresujesz się, przyblokujesz i finalnie pracy nie dostaniesz i tym samym potwierdzasz własne przekonanie na swój temat, że angielskiego nie znasz i się nie nauczysz. To po co inwestować w kursy skoro i tak nic z tego nie wychodzi ?

Wiele lat temu, gdy zarabiałem 2000-3000 zł miesięcznie, wynajmowałem pokój za 400 zł, a nie kawalerkę za 1500 zł (choć mogłem). Zamiast tego odkładałem pieniądze i inwestowałem w siebie – kupowałem szkolenia, książki i ciągle się uczyłem. Gdy zarabiałem 4000-6000 zł, pomyślałem o własnym mieszkaniu. Ale wtedy jeszcze nie wynająłem własnego, tylko dalej wynajmowałem pokój, ale w lepszym standardzie. Wszyscy znajomi mieli już swoje mieszkania. Wielu ludzi myśli o przejściu na swoje i kupuje mieszkania na kredyt. Mi zapasy gotówki pozwalały na większy spokój, swobodę oraz możliwość inwestowania w siebie. W ostatnich latach byłem na dziesiątkach szkoleń/kursów, webinariów i przeczytałem setki książek. Miałem też mentoringi, coachingi. Dziś, mimo godnych zarobków, dalej wynajmuje mieszkanie i dalej inwestuje w siebie. Warto przemyśleć.

Dlaczego nie nauczysz się mówić po angielsku ? Masz lekcje z nauczycielem, ale stawka za 1 godzinę (lub kurs) jest bardzo niska.

To, że lektor zna perfekcyjny angielski w ogóle nie gwarantuje tego, że nauczysz się mówić, ponieważ nauczenie Cię mówienia, to nie tylko przesłanie słownictwa, czy robienie gramatyki, czy mówienie w języku obcym podczas spotkania. To tylko kilka elementów, które na dobrą sprawę możesz zapewnić sobie sam, prawda? Ale z drugiej strony jeśli faktycznie, te elementy wystarczyłyby żeby dojść do poziomu komunikatywnego w jakimś języku, to nauczyciele nie byliby potrzebni. Mógłbyś sam nauczyć się dowolnego języka. Jest jednak dużo więcej elementów i składowych, które wszystkie razem tworzą  przepis na sukces.

Rekrutując nauczycieli do swojego zespołu sprawdzam wiele rzeczy, a to czy zna perfekt angielski, to może jakieś 30% sukcesu w rekrutacji. Znajomość języka nie gwarantuje, że będzie dobrym nauczycielem. Mamy setki stron sposobów, naszej filozofii nauczania oraz metod, kolejne dziesiątki nagrań z mastermindów z lektorami, gdzie wymieniamy się doświadczeniami oraz nagrania mojego autorstwa. Czasami detale robią różnicę.

Nauczyciel, który bierze więcej za godzinę, to osoba, która w siebie inwestuje, a skoro inwestuje to jego kwalifikacje rosną i chce zarabiać więcej pieniędzy. Ma pieniądze na szkolenia i taka osoba nie wyceni godziny swojej pracy na 40 zł…chyba, że pracuje po 8-10 h dziennie 😉Wtedy też ma pieniądze na dobre szkolenia.

Za ceną idzie zwykle jakość.

Oczywiście możesz mieć szczęście i trafić na nauczyciela, który ma niską stawkę za lekcję i jest bardzo dobry. Ale takiej osoby szuka się długo. Lektor, który jest dobry ma rekomendacje i nie musi wiecznie poszukiwać kursantów. Jeśli uczeń nie wie nic o tym jak powinno się uczyć, jak powinien przebiegać proces nauki, to wybierając lektora dla siebie, będziesz robił to na czuja i nie będziesz tak naprawdę wiedział, czy nauczyciel, z którym masz lekcje jest dobry. No bo skąd masz wiedzieć? Wychodzi na to, że dziesiątki godzin spędzonych z takim lektorem mogą nie przynieść zadowalających efektów i niestety spotkania z nim będą mniej skuteczne (w porównaniu z lektorem, który wycenia swój czas, wiedzę, doświadczenie na więcej). Lepiej chyba? zainwestować w dobre buty raz, niż co sezon kupować nowe?

Nie bez przyczyny najlepsi koszykarze współpracują z najlepszymi trenerami, a najlepsze kluby zatrudniają najlepszych trenerów. Osoby, które zarabiają dużo szukają specjalistów, którzy za konsultacje/sesje biorą 300-600 zł, a nawet znacznie więcej i omijają tych, którzy biorą tylko 100 zł. Z czegoś to przecież wynika, że obie te grupy utrzymują się na rynku i takie mają stawki.

Dlaczego nie nauczysz się mówić po angielsku ? Nie wiesz po co masz się uczyć i po co masz znać język płynnie.

Może nie marzysz o tym by zarabiać 1000-3000 zł więcej miesięcznie na swoim stanowisku? Często wyższe zarobki wiążą się z wyższą pensją i to pokazują badania Sedlak & Sedlak. Jeśli takich marzeń nie masz, to po co się uczyć angielskiego ? Może nie marzysz o tym by pewnego dnia za granicą, płynnie się komunikować? Może wyjazdy służbowe, latanie samolotem, zagraniczne konferencje  w ogóle Cię nie kręcą ?

Dlaczego nie nauczysz się mówić po angielsku ? Jesteś leniwy.

To oczywiście nie prawda😉 Nie ma czegoś takiego jak bycie leniwym (jeśli nie wierzysz przeczytaj artykuł). Chodzi o Twoją motywację. W mało wystarczający sposób zastanowiłeś się po co masz się uczyć. Możliwe, że nie potrafisz umiejętnie planować i organizować swojego czasu. Nieodpowiednia motywacja potęguje odkładanie na później. Jeśli masz lekcje z nauczycielem, to obowiązkiem nauczyciela jest zarządzanie motywacją kursanta, dlatego jeśli masz problem z regularną nauką, spotkanie z nauczycielem będzie dobrym motywatorem, do tego by uczyć się każdego tygodnia. Tak samo jak warto jest mieć spotkania z trenerem personalnym jeśli chcesz zrzucić wagę, ponieważ na kolejnym spotkaniu musisz powiedzieć o swoich efektach 😊A skoro ich nie ma, to co powiesz? Nie chciało mi się? Zrobi Ci się głupio i weźmiesz się do roboty!

O motywacji poczytasz w tym artykule – https://przelambariere.pl/10-nieoczywistych-bledow-ktore-popelniasz-uczac-sie-jezyka-zbyt-niska-motywacja/

Na dzisiaj to tyle 😊 Za 2 tygodnie druga część artykułu i kolejne 5 powodów, dlaczego nie nauczysz się mówić po angielsku!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *