Uczę się angielskiego i nic nie umiem

„Uczę się angielskiego i nic nie umiem”, „Uczę się angielskiego  10 lat i nic nie umiem”, „Nigdy nie nauczę się angielskiego”, „Mam 5 z angielskiego, a nie umiem dogadać się w tym języku” – to tylko na szybko znalezione tytuły na różnych  forach i blogach.

O co chodzi? Dlaczego tak się dzieję?

Gdybym mógł przekazać tylko jedną wiadomość, ale miałbym pewność, że zostanie ona przez Ciebie zapamiętana, powiedziałbym następujące zdanie: gdyby osiągnięcie sukcesu językowego (dojście do płynności językowej) zależałoby jedynie od samego języka angielskiego, czyli gramatyki, słownictwa, struktur czy metody nauki , to wszyscy ludzie już teraz doskonale znaliby angielski. Ale doskonale wiemy, że niestety tak nie jest i to czasami pomimo wielu lat poświęconych na naukę, prawda?

W takim razie o co chodzi? Gdzie jest haczyk? Największy efekt osiągniesz jeśli otrzymasz dobrą metodyką opartą na konwersacjach, sensowny i logiczny system powtórek oraz odpowiednio pracując nad swoim nastawieniem do nauki. Dobrą metodykę i sensowny system powtórek słownictwa znajdziesz u nas, pracując z naszymi lektorami, dlatego warto zwrócić uwagę na mentalne nastawienie. Tutaj też możemy pomóc. Czasami to ono może być kluczowe i decydować o tym czy nauczysz się języka czy nie. Mówię to jako osoba, która w ostatnich latach spędził ponad 4000 godzin na nauczaniu indywidualnym, analizując wiele przypadków Uczniów (również ze specjalistami w psychologi ). Twój sukces językowy zależy w dużej mierze od mentalnego nastawienia do nauki , na które składa się wiele czynników.

Już sama świadomość tych czynników (samo zapoznanie się z nimi) może Ci znacznie pomóc i ułatwić proces nauki.

1. Oczekiwania co do tempa nauki

Rozpoczynając naukę angielskiego oczekujesz, że po 10 lekcjach zaczniesz mówić płynnie po angielsku, mimo, że ostatni raz miałeś styczność z językiem kilka lat temu. To błąd. Zauważ, że jeśli spotykasz się z lektorem raz w tygodniu, to po 5 miesiącach nauki będziesz miał na swoim koncie 20 lekcji z lektorem, polegających na konwersacjach. Czego oczekujesz od siebie po 20 spotkaniach?

Inny przykład – załóżmy, że na dzień dzisiejszy Twój poziom językowy to C1 (płynność językowa) , ale pomimo tego zawsze możesz znaleźć cel, który będzie trudny do zrealizowania, bo nie chodzi o Twój poziom językowy, ale za wysoki standard, który sobie narzucasz. Prowadzi to do braku zadowolenia z siebie, frustracji, zniechęcenia i braku motywacji. W konsekwencji odkładasz naukę na później, a nawet przerywasz naukę. Dlaczego pojawia się frustracja? Bo jest bezradność. Bo chciałbym, żeby było szybciej.

Jeśli na samym początku masz niewłaściwe założenie i oczekiwania co do tempa i jakości osiąganych wyników, to wtedy zamiast być zrelaksowanym (wtedy najlepiej uczysz się nowych rzeczy), złościsz się i frustrujesz. Zamiast być zrelaksowanym, jesteś zestresowany, a tym samym nie jesteś skoncentrowany na procesie, bo Twój umysł „jest gdzie indziej ”.

2. Oczekiwania co do efektów

Tutaj pojawia się perfekcjonizm (albo coś jest super albo nie ma sensu). Jak to rozpoznać? Jeśli w Twojej głowie pojawiają się następujące myśli: „muszę znać WSZYSTKIE słowa”, „muszę płynnie poruszać się po strukturach gramatycznych zanim zacznę z kimś rozmawiać”, „nie mogę popełniać błędów jeśli chcę porozmawiać z obcokrajowcem”, to wysoce prawdopodobnym jest, że mamy do czynienia z nierealistycznie wysokimi standardami, czyli perfekcjonizmem.

Myślenie w takiej kategorii będzie powodowało stres oraz wywoływało napięcia emocjonalne. W takim wypadku, ważne jest ustalenie standardów (wskaźników, dzięki którym możesz mierzyć postępy oraz systemu gratyfikacji). Jeśli tego nie zrobisz, możesz odczuwać ciągłe niezadowolenie, frustrację, złość, a w konsekwencji demotywację. Nie możesz oczekiwać od siebie, że będziesz mówił idealnie. Będziesz popełniał błędy, nie zdarzyło Ci się nigdy popełnić błędu w języku polskim? Na wczesnym etapie nauki języka nie możesz oczekiwać super znajomości języka angielskiego, jest to nierealne. O systemie gratyfikacji przeczytasz tutaj:

Czy nagradzanie samego siebie działa?

3. Odpowiedni plan nauki (Twój cel językowy)

Mamy 2 skrajne opcje – możesz zaplanować naukę zbyt „ciasno”, czyli  założyć, że będziesz uczył się codziennie przez 30 minut, co jest prawdopodobnie fizycznie niemożliwe ze względu na Twoje życie zawodowe oraz prywatne albo możesz zaplanować zbyt „luźno”, np. że będziesz uczył się raz na tydzień. Trzecią, najlepszą opcją będzie stworzenie planu, który będzie Cię odpowiednio stymulował do nauki.

Czasami spotykamy się z sytuacją, kiedy Uczeń rozpoczyna naukę języka angielskiego, ale okazuje się, że za bardzo nie ma na to czasu. Nie ma czasu by przygotować się do spotkań i na pracę własną w domu między spotkaniami. Czy to nie paradoks? Zapisujesz się na angielski i nagle nie masz czasu na naukę. O co chodzi? To chcesz się nauczyć, czy nie? Zapisałeś się, ale liczysz na to, że 55 minut nauki w ciągu tygodnia wystarczy byś osiągnął zamierzone cele językowe. Wynika to często z tego, że mentalnie nie zrobiłeś miejsca w swoim kalendarzu na naukę. Musisz uświadomić sobie, że nauka języka to nie tylko spotkanie z lektorem, ale też praca własna w domu.

Dlatego weź swój kalendarz (albo otwórz ten na telefonie lub komputerze), popatrz na cały tydzień lub miesiąc do przodu i pomyśl gdzie (oraz ile czasu) będziesz się uczył. Musisz zaplanować jakiś przedział czasowy (konkretnie), mentalnie zaznaczyć momenty, w których będziesz się uczył. Jeśli tego nie zrobisz, przypomnisz sobie o nauce dzień przed spotkaniem albo tuż przed lekcją z lektorem. Będzie to konsekwencja braku planowania. Zrób miejsce na angielski w swoim kalendarzu, koniecznie!

4. Umiejętność zarządzania motywacją

Jest to kluczowa umiejętność, o której pisałem już dosyć obszernie tutaj:

Jak się zmotywować do nauki języka angielskiego? Wizja – cz. 1.

Istnieje ponad 20 powodów, z powodu których niektóre osoby odkładają rzeczy na później (prokrastynują). Na przestrzeni ostatnich kilku lat dogłębnie poznałem wszystkie przyczyny prokrastynacji, dotykające osób uczących się języków obcych. Warto zajrzeć na bloga (https: //przelambariere.pl /blog/), gdzie opisuję najczęstsze z nich. Temat jest zbyt obszerny, by opisać go tutaj, dlatego polecam wejść na naszego bloga.

5. Umiejętność radzenia sobie z obawami przed popełnieniem błędu

Strach przed popełnianiem błędów językowych

Jeśli będziesz wierzył w przekonanie: „Nie wolno popełniać błędów” – będziesz doświadczał różnych nieprzyjemnych emocji. Pamiętaj , że spotkanie z lektorem służy temu byś je popełniał. Im więcej i im szybciej je popełnisz, tym szybciej dojdziesz do płynności językowej. Gwarantuję, że jeśli będziesz mówił zachowawczo (z obawy przed pomyłka), to będziesz uczył się zdecydowanie wolniej niż inni i będziesz się po prostu męczył.

Dlaczego? Bo będziesz podwójnie analizować to co chcesz powiedzieć (by nie popełnić błędów językowych) zamiast po prostu mówić. To krótka droga do stresu i napięcia. Stan ten jeszcze spotęguję brak efektów, ponieważ będziesz mówił mniej lub ciągle tak samo (nie testując nowych fraz itp.). Spotkania z lektorem to nie konkurs recytatorski , gdzie masz mówić pięknie, ładnie i nieskazitelnie z pięknym akcentem… to warsztat! Spotykasz się z lektorem żeby się uczyć! Nie wchodź w rolę osoby, która już wszystko wie i umie – bądź Uczniem. Uczeń ma prawo  popełniać błędy, mistrz już nie. Jeśli zostaniesz mistrzem językowym, to będziesz mógł się spinać ; ) Dlatego daj sobie więcej luzu.

6. Umiejętność radzenia sobie z emocjami

Często możemy nie zauważyć emocji, które się w nas pojawiają, ponieważ najczęściej zauważamy nasze zachowanie już „po”. Co to znaczy? Kiedy w chwili zabierania się do nauki, doświadczasz nieprzyjemnej emocji (z różnych powodów), nagle okazuje się, że masz do zrobienia super ważną rzecz, niekoniecznie związaną z nauką. Zmieniasz priorytet i zaczynasz robić coś innego. Najczęściej zauważamy już samo zachowanie (że tak zrobiliśmy, zajęliśmy się czymś innym niż planowaliśmy) , a nie emocje, która pojawiła się wcześniej . By wywołać jakieś zachowanie, najpierw musi pojawić się jakaś emocja. W takim razie jakie nieprzyjemne emocje mogą towarzyszyć nauce języka? Najczęstsze z nich to: frustracja, użalanie się nad sobą, zniechęcenie, strach, wstyd, poczucie winy, wyrzuty sumienia, poczucie bycia głupim. Więcej na ten temat znajdziesz tutaj:  https://przelambariere.pl/category/emocje/

Jak radzić sobie z podobnymi sytuacjami?

Możesz wesprzeć się książkami z tego zakresu. W swoim życiu przeczytałem ponad 1000 książek poruszających tematy związane z psychologią – dlatego możesz zawsze zapytać mnie. Wskażę odpowiednią dla Ciebie. Jeśli nie podam konkretnego tytułu, na pewno wskażę kierunek poszukiwań.

Możesz pojechać na konkretne szkolenie w zakresie, który potrzebujesz. Od 7 lat uczestniczę w minimum 2-3 kilkudniowych warsztatach rocznie – wiem, które są najbardziej wartościowe i pomocne. Wiem jak rozpoznać dobrego trenera/specjalistę w danej dziedzinie. Zapytaj. Służę radą.

Możesz spotkać się ze mną na sesję językową i porozmawiać na wybrany przez Ciebie temat. Spotkanie jest po polsku. Więcej tutaj:

Sesja językowa

Możesz napisać w komentarzu i poprosić o polecenie jakiegoś specjalisty (Coach, Psycholog, Terapeuta). Podpowiem kto może Ci najlepiej pomóc. Od 10 lat obserwuję rynek szkoleń i warsztatów, dlatego wiem kto jest najlepszy. Sam osobiście regularnie uczestniczę w coachingach, mentoringach i szkoleniach, dlatego wiem do kogo warto się zgłosić.

Niestety w procesie edukacji szkolnej nie zostaliśmy nauczeni powyższych umiejętności ani nikt nam o nich nie powiedział, dlatego polecam samemu wziąć odpowiedzialność za proces nauki i skorzystać z różnych form pomocy, powszechnie dostępnych na rynku.

uczę się angielskiego i nic nie umiem - Arkadiusz Włodarczyk

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *